MÓJ ROZMÓWCA JEST WAŻNIEJSZY

Kiedyś pomyliła mi się pewność siebie z pychą. 

Pamiętam to dokładnie, rozmawiałam z koleżanką i opowiadałam jej o sobie. Opowiadałam, opowiadałam, płyną strumień słów. Moje problemy, przygody, emocje. Było ich tyle. Mówiłam i mówiłam. Ja, tylko ja.

 A potem rzuciłam od niechcenia – gdybyś chciała mi coś powiedzieć, to mów. Przecież wiesz, że nie zadaję pytań. Sama mi powiesz, prawda?

Ale ona nie mówiła. Tylko kiwała głową.

Płytka była woda, po której szłam – długie monologi. Nie pomyślałam, że jak przestanę pytać, to niedługo nie będzie miał mnie kto słuchać?  Głupia byłam.

Niedawno spotkałam tę koleżankę w sklepie. Uśmiechnęła się do mnie tak pięknie. Zagaiłam rozmowę jak zwykle słowotokiem tego, co u mnie. A po chwili mi zaświtało, że od tego, co ja jej chcę powiedzieć... ważniejsze jest dla mnie to, co od niej usłyszę. Porozmawiajmy, żeby posłuchać.

Mój rozmówca jest ważniejszy. Boże, jakie to proste.

 

 

DrukujE-mail

CZY TY TEŻ JESTEŚ GRAŻYNKĄ?

Mam przyjaciółkę, Grażynkę. To fajna, mądra dziewczyna jest. Spotykam się z nią na kawę i słyszę od Grażynki jak to jej w życiu źle, jak to trudno i jaka ona głodna chodzi spać.
Kiwam głową i myślę, że biedna- oj biedna.
Grażynka płynie poematem narzekania. Teraz słyszę, że jej facet to leń śmierdzący, że zapomniał do jej mamy zadzwonić na imieniny, a na dodatek zamiast bułki orkiszowej kupił jej kukurydzianą.


Rozkręca się dziewczyna – socjopata jeden, wstrętny egoista – ona wraca do domu po ciężkim dniu w pracy, kiedy przez 8 godzin musiała zerkać czy szef nie widzi jak ogląda ciuchy z Zary i co ? Pies niewyprowadzony, buty nieschowane do szafy, a zmywarka taka nierozładowana.
Zostawię go, niech wraca do matki, niech idzie w diabły. Nie będę go obsługiwać – odgraża się Grażynka, z nerwów odgryzając cyrkonie od swoich nowych hybryd.


Dopijam swoją kawę, patrzę na zegarek, daję pożegnalnego całusa. No pa, pa kochana Grażynko, zdzwonimy się.


Grażynka słowna dziewczyna, więc dzwoni już następnego dnia. Nie zdążę powiedzieć cześć, a już słyszę piski i okrzyki podniecenia! Co słychać moja droga? No cudownie, cudownie! Na zakupach byliśmy i na obiedzie. Nic nie marudził, buty kupił, powiedział, że ładnie wyglądam! No najlepszy jest! I wiesz co jeszcze? To okno naprawił co się rok nie domykało i marzłam co wieczór! Sam naprawił, nic nie musiałam mówić, nic a nic! No i najlepsze jest to, że w niedziele idziemy do mojej mamusi na grilla! Nie uwierzysz, on zrobi karkówkę!!! Najlepszy jest, najukochańszy, jedyny mój miś pyś, misiaczek cukiereczek pudrowy.
No pa, pa kochana Grażynko, spotkamy się na kawę… to mi poopowiadasz!

#KOBIETY #TEGONIEZROZUMIESZ #NIKTNIEZROZUMIE #TEŻJESTEMGRAŻYNKĄ

DrukujE-mail

RÓB COŚ

 

O czym myślisz, kiedy zasypiasz? Masz w głowie wielki plan, że będziesz drugim Martinem Lutherem Kingiem? A może raczej rozkminiasz zadania matematyczne? 

Nie ważne, rób to. 

Ja kiedy zasypiam myślę o tym, w co się ubiorę następnego dnia. Myślałam o tym jako dziecko podczas każdej wizyty w Kościele. To jest coś, co mnie wycisza, uspakaja i pozwala zasnąć. Czy to próżne i głupie? Nie, to ludzkie. 

O to właśnie mi chodzi. Nie ważne co robisz, jeśli robisz to dla siebie- rób to. Jeśli istnieje jakaś czynność, która sprawia Ci przyjemność - rób to. Nie ważne co - rób COŚ.      Każde takie COŚ  rozwija, daje temat do rozmowy i szansę na bycie kimś lepszym. Większość rzeczy, które lubię wykonuje sama. Tak już mam - jara mnie malowanie na drewnie i uprawa kwiatków. Nie czuje się zażenowana tym, że czytam fora o pelargoniach. Czytam, sadzę i podlewam, bo lubię to. 

Nie żałujmy sobie bycia sobą i własnych pasji. Nie ma nic nudniejszego od ludzi, którzy nie interesują się niczym. Zbieranie pluszowych jednorożców może być fantastycznym zajęciem. Ile znasz osób, które zbierają pluszowe jednorożce? Chętnie posłucham o Twojej kolekcji. Interesują Cię plemiona germańskie? Świetnie! Pasjonujesz się japońskimi samochodami? Zabierz mnie na przejażdżkę, opowiedz o tym. Wieczorami przez swoją wielką lunetę oglądasz gwiazdy? Chyba każdy by tak chciał... Rób to, rób COŚ.

Bardzo brakuje mi ludzi, którzy mają pasje.

Więc wyłącz telewizor, odłóż telefon i zacznij marzyć. Teraz, już.

 

DrukujE-mail

CZŁOWIEK CZŁOWIEKOWI

Im mniej wiem, tym mi lepiej.

Uciekam od zgiełku informacji. Każdorazowe czytanie tvn24 zostawia w mojej głowie głośne bum-bum-bum. Nie mogę później spać, bo mi  dudni w uszach od tych wybuchów, zamachów, łez. Boję się strasznie jak wiem, co może mnie czekać za rogiem. Nieświadoma żyję ciszej, spokojniej.

Kiedyś miałam wielką potrzebę nowego. Interesowała mnie polityka międzynarodowa. Ba! Ja nawet chciałam pracować w MSZ-cie. Kiedyś wiedziałam o wszystkich decyzjach ONZ i liczyłam się ze zdaniem największych tego świata. A dziś? Dziś jakbym przestała wierzyć. Straciłam poczucie, że ta polityka ma jeszcze jakiś sens. Zaniemówiłam słuchając „najważniejszych” i mowy mi do dziś nic nie zwróciło. Jaki byłby więc ze mnie dyplomata, jak ja tylko z przerażeniem kiwam głową?

Czytam ostatnio o zwierzętach i chyba przy tym zostanę.

Na rozgrzewkę polecam Wajraka. Piękne są relacje w świecie przyrody, brutalne i sprawiedliwe – dopóki nie wkroczy w nie człowiek.

DrukujE-mail