DROGI MIKOŁAJU

Drogi Mikołaju,

Jak to się stało, że przestałam na Ciebie czekać? Jeszcze wczoraj, gdy miałam 7 lat zbiegałam po drewnianych schodach nie mogąc zgadnąć, co zastanę w bucie. I uwierzcie mi lub nie, ale każdy znaleziony tam prezent był wart miliony dolarów.

Powiedz mi mój Drogi, gdzie popełniłam błąd? Przecież nie chciałam przestać w Ciebie wierzyć.
Ta wiara była słodka jak miód. Dawała mi tyle radości.

Dziś, drogi Mikołaju, ten dzień jest zwyczajny. Nie czekam na nic, trochę za bardzo się spieszę. Wypiłam drugą kawę. Zapomniałam naładować telefon. Nie ma magii i iskierek.

Dlatego jeśli pozwolisz, napiszę do Ciebie, czego życzę sobie w te Święta. To chyba żaden grzech mówić tak publicznie o upragnionych prezentach. Nie pragnę wiele – tylko przestać być tak do bólu dorosła, znów czekać na lepsze, wypatrywać spadających gwiazd i...  żeby w tym roku mama nie była taka zmęczona. Dasz radę?

Pozdrawiam.
Aga

 

comments

DrukujE-mail